OPISY MECZY WYJAZDOWYCH

14.07.2001r.
ARKA GDYNIA – Jagiellonia Białystok

Na tym spotkaniu pojawiło się około 10 fanów Górnika. Oprócz nas byli też fani Cracovii w około 10, około 20 z Lecha, 30 z Koszalina, 2 z Polonii Warszawa. Młyn Arki był bardzo okazały i ciekawie się prezentował. Jeśli chodzi o gości to nie zawitali do Gdyni.

21.07.2001r.
Jagiellonia Białystok – ARKA GDYNIA

Na rewanż do Białegostoku zdecydowało się jechać 2 fanów Górnika. Gdy dojechali na miejsce kibice Arki zbierali się na wyjazd. Było ich około 35-40. Były też psy, które sprawdzały bilety. Oprócz fanatyków KSG były „Pasy” w 4 osoby, 2 ze Świdnicy, 1 z Lecha i 3 z Koszalina. Cała droga to ogólnie spokój. W Malborku wyszło około 10 z Pomezanii na obczajkę. To samo było w Olsztynie, gdzie przyglądało się nam kilku sterydów ze Stomilu. Na miejscu czekały psy, które wywiozły wszystkich na stadion Hetmana Białystok. Tam po dokładnym sprawdzeniu zawieźli wszystkich na Jegiellonię. Młyn „Jagi” liczył około 1000, a wszystkich ludzi na stadionie około 6000.

29.07.2001r.
BOHEMIANS – OPAVA

Na to bardzo ważne, a zarazem niezwykle ciekawe spotkanie wybrało się 5 fanatyków KSG. Na dworzec wychodzi Bohemka i zaczyna się konkretne imprezowanie. Fani z Opavy przyjechali do Pragi autokarem. Było ich ok. 60. Podobno wśród nich było 4 ze Śląska Wrocław. Tego dnia nic nie dało się wykręcić, gdyż było od chuja psiarni. Tak się składało, że pół godziny po zakończeniu tego meczu rozpoczynał się inny mecz, a mianowicie…

29.07.2001r.
SLAVIA – Petra Drnovice

Kilku fanów Slavii było na Bohemiansie i zaopiekowali się fanami KSG już na meczu Slavii. To spotkanie było mniej atrakcyjne, lecz pojawili się na nim fani gości. Było ich 3+ flaga. Usiedli wśród zgredów po drugiej stronie stadionu. Zostali szybko przechwyceni przez fana Górnika i Slavii. Nasz fan zabrał im flagę oraz szalik. Kibole z Drnovic byli cholernie obsrani. Owe barwy nasz fan zostawił fanom Slavii. Wracając pociągiem do Polski nasi fani trochę popili i zaczęli szaleć, tzn. troszkę zniszczyli skład pociągu. Kanarzyca wezwała psy w Mezimestii. Wszyscy zaczęli się zrywać. Niestety psy złapały 1 fana Górnika. Ukarali go mandatem w wysokości 800 koron(w przybliżeniu ok. 100 zł. na polskie).

04.08.2001r.
GWARDIA KOSZALIN – Lechia Gdańsk

Na tym spotkaniu pojawiło się 2 fanów KSG+ dziewczyna. W Koszalinie zawitali dzień przed meczem i od razu przejęli ich fani Gwardii. Jeśli chodzi op spotkanie to nie przyniosło ono emocji z jednego powodu – brak Lechii. Fani Lechii nie uznają tej drużyny i nie jeżdżą, gdyż jest po fuzji. Z nieoficjalnych źródeł dowiedziano się, że Lechia chciała wpaść do Koszalina, lecz zebrało się ich 15 osób i zrezygnowali. Młyn Gwardii na tym meczu liczył ok. 150 plus trochę porozrzucanych po całym stadionie. Wśród miejscowych oprócz fanów KSG pojawili się także fani gdyńskiej Arki w 3 osoby. Cały mecz to sielanka. To tyle co można napisać o tym meczu. Jako ciekawostkę możemy podać, że fan Górnika wspólnie z fanem Gwardii sklepali na baletach jakiegoś typa, który afiszował się Śląskiem Wrocław.

18.08.01
ARKA GDYNIA-Jagiellonia Białystok

Na tym spotkaniu pojawiło się 4 fanów Górnika. Oprócz nas była też Cracovia w 11 osób i 1 z Polonni Warszawa. Jagiellonia przyjechała do Gdynii w sile 38 osób w tym 8 z Wisły Kraków (tak twierdzili fani Cracovii). Podczas mecz zawisła flaga "Górnik-fan club Jaworzyna". Po przerwie psy wyprowadziły Jagę ze stadionu i wpakowały w powrotną drogę.

19.08.01
Goplania Inowrocław-GWARDIA KOSZALIN

Do Inowrocławia z fanami Gwardii(30 osób) wybrało się 2 fanów Górnika i 2 z Arki. Kierowca pomylił drogi i na mecz dojeżdżają na ostatnie pół godziny. W trakcie meczu miejscowi fani Zawiszy zostawiają nr na komórkę w celu ustawki. Ostatecznie do niej nie dochodzi. Droga powrotna to promocje.

19.08.2001 r
Śląsk II Wrocław - Górnik Wałbrzych 3-2

Do Wrocławia wybraliśmy się dosyć dobrą młodzieżową załogą plus kilku starszych w liczbie 47 osób. Wspomagał nas 1 fan GKS-u Tychy oraz 1 dziewczyna z e Slavii. Liczyliśmy na przybycie fanów Śląska ,gdyż swój mecz grali dzień wcześniej jednak nie było ani jednego!!! Trochę dziwne jak na Wrocław i kiboli WKS-u. Na stadion idziemy z buta w "obstawie" zakręconej psiarni ,która za nami biegła. Takich zamotańców już dawno nie widzieliśmy. Przed obiektem okazuje się, że trzeba kupić bilety za 5 zł ( na IV ligę!!!!) na co nie wyrażamy zgody i dochodzi do szarpaniny z ochroną. Na skutek tego cały mecz spędzamy pod bramą i od czasu do czasu coś śpiewaliśmy. Powrót to znowu gonitwa psów za czującymi się jak u siebie fanatykami Górnika. Centralnie nic godnego uwagi na tym wyjeździe.

29.08.2001 r
Górnik II Polkowice - Górnik Wałbrzych 2-1

Na to środowe spotkanie wybraliśmy się busem. Wiedzieliśmy ,że może być wesoło, gdyż tego dnia Zagłębie Lubin grało u siebie z Hetmanem Zamość. Ci ostatni to bolki i zerówka z ich strony nie mogła nikogo zaskoczyć. Na zbiórkę przyszło 14 młodzieżowców z Górnika. W takim oto składzie dojechaliśmy do rogatek Polkowic ,gdzie przejmuje nas psiarnia. Co dziwne w Lubinie całkowity spokój. Na meczu dołącza do nas 2 kiboli z fan clubu z Jaworzyny i w 16 -osobowym składzie dopingujemy. W czasie meczu były prowadzone rozmowy z fanem Zagłębia Lubin na temat ewentualnego sparingu grupa na grupę. Niestety odmówiliśmy tego dnia fanom Zagłębia z racji tej ,że nasz skład nie był dobry i nie trudno było przewidzieć wynik niedoszłej konfrontacji. Zresztą jak nawet byśmy się zgodzili to i tak by nie wyszło ,bo mieliśmy eskortę do Wałbrzycha zmieniającą się co większe miasta.

01.09.2001 r
POLSKA - Norwegia 3-0
( Stadion Śląski w Chorzowie)

Do Chorzowa wybraliśmy się młodzieżową załogą dwoma busami (27 osób). Oprócz tego była też starsza ekipa z Górnika oraz kilka osób autami oraz pociągiem. Łącznie możemy podać ,że spotkanie oglądało około 60 fanatyków Górnika Wałbrzych. Pierwszy dym miał miejsce tuż przed meczem między Górnikiem Zabrze , a Śląskiem Wrocław. Całe zajście trwa około minuty i wpada ochrona. Następnie tuż po rozpoczęciu meczu dochodzi do bójki między dość sporą załogą Ruchu, Lecha oraz Zagłębia Lubin ,a Śląskiem Wrocław. W starciu przeszkadza płot, ale mimo co kilkunastu z Ruchu wpada w dolną część sektora Śląska plus sprzymierzeńców którzy trochę się ewakuują. Następnie wpada ochrona i spokój. Kolejny dym miał miejsce w przerwie ,gdyż kilkunastu hools Ruchu wpadło z zaskoczenia na sektor Żaboli. Z początku Żaboli spychają na dół po czym Żabole kontratakują, jednak w końcowej fazie to Ruch zepchnął Górnika w dół sektora .Następnie wpada ochrona z konkretnym gazem oraz w chuj psiarni ,która bierze Żaboli w kółko i wyrzuca ze stadionu ostro pałując. Na tym wydarzeniu skończyły się wszelkie dymy.

09.09.2001
FK JABLONEC 97-BOHEMIANS PRAGA

Do Jablońca jedziemy w 5 osób. Na miejscu jesteśmy półtora godziny przed meczem. Na drodze dojazdowej z Pragi czekamy na fanów Bohemki. Po chwili podjeżdża pierwsze auto z zaprzyjaźnionymi chuliganami z Pardubic. Dowiadujemy się, że jadą 4 autokary i auta. Za chwilę mija nas pierwszy autokar ze zgredami. Potem drugi i trzeci z chuliganami. Czwarty był pół na pół i w około 70 hools udajemy się na dworzec, gdzie mają czekać hools'i z Jablońca. Po chwili dochodzimy pod dworcowy bar, do którego zerwali się nie widząc szans na walkę hools Jablońca. Szturmujemy zamknięte drzwi i przekopujemy pierwszych interweniujących psów. Lecą szyby, a psy na ziemię. Po chwili zjeżdża się więcej psów i cofają nas na stadion. Na sektorze jest nas około 250 i rozwieszamy naszą najlepszą flagę "GODS OF WAR", z boku wiszą "TORNADO" i "BERSERK" oraz kilka innych. Na początku Bohemka odpala świecę i 5 rac, co daje zajebisty efekt. Jablonec odpala świecę, a w młynie jest ich ze 30. Kilku ma na głowach wojskowe hełmy. Do przerwy nic ciekawego się nie dzieje. W przerwie jeden hools Górnika z "KU" przechodzi dookoła stadion i staje obok sektora gospodarzy. Przeskakuje przez płot i zrywa jedną z bardziej znanych flag miejscowych "FANATIC AUS GABLONZ" i bieżnią wraca na sektor gości. Początkowo zdobycz zawisa do góry nogami na fladze Górnika. Później zostaje podarta i spalona, na co hools'i z Jablońca bardzo się wkurwili i zaczynają coś kombinować. Za moment jeden z nich tą samą drogą, co hools KSG biegnie na "GODS'a", który jest momentalnie podciągnięty do góry. Miejscowy nie widzi możliwości jej zerwania, więc łapie za flagę Bohemiansa. Wtedy ten sam fan Górnika, co zerwał flagę przeskakuje przez płot i bardzo mocno wybił mu to z głowy. Przeskakuje też jeden fan Bohemki i wpadają psy, które wszystkich zwijają. Fana Bohemki zabierają psy, a fana Górnika i Jablońca wyrzucają za bramę. Ten z Jablońca wraca do siebie na sektor, a fan Górnika zostaje pod bramą. Psy nie chcą go wpuścić na stadion, więc idzie do okoła, żeby wejść inną bramą. Przy tym wejściu są fani Jablońca. Na początku zachowują się spoko, ale po chwili nasz fan dostaje strzała oraz gazem po oczach. Fan KSG wbiega na stadion jednak łapie go psiarnia i wyrzuca. Fan Górnika jednak nie poddaje się i dostaje się jakimś cudem na sektor gości. Do końca meczu Bohemka odpala w sumie 10 rac. Po meczu Bohemka dziękuje nam za przybycie i pomoc na tym wyjeździe i wracamy do Wałbrzycha.

15.09.2001 r
Górnik Wałbrzych- Lechia Dzierżoniów 1-1

Goście z Dzierżoniowa ku naszemu zaskoczeniu przyjechali bez psiarni i wpadli z konkretnym sprzętem pod stadion. Tam wprędce zorganizowana ekipa remontowa z Górnika wyskoczyła naprzeciw rywalom ,lecz ci mieli przedłużane oraz przedłużane i zaostrzane ręce ,więc musimy trochę się wycofać. Nagle wpada stary frajer "Żółwik"( szef policjantów) z kumplami i rozgania towarzystwo. Szybko umawiamy się na sparing w parku, po czym udajemy się na miejsce walki. Z przybyłych 17 gości chęć walki wyraziło 12. Dość szybko rozgromiliśmy rywali w 15 sekund, a po walce zabraliśmy na piwo. Mimo co sam fakt ,że przyjechali , trochę zaszumieli i zgodzili się na sparing wzbudził wśród chuliganów Górnika sporo pozytywnego wrażenia.

19.09.2001 r
Łużyce Lubań - Górnik Wałbrzych 1-0

Znów wyjazd wypadł nam w środę. Jedziemy busem w 17 osób. Niestety trochę mamy spóźnienia w efekcie czego docieramy na stadion w II połowie. Tam czeka na nas w chuj psów oraz 3 kiboli KSG przybyłych pociągiem. Łącznie było nas 20 plus 1 flaga. Miejscowi to same buraki z których trochę się pośmialiśmy. Po meczu gadamy ze znajomymi fanami ze Zgorzelca i udajemy się w drogę powrotną. Będąc już prawie przed Wałbrzychem mijamy autokar Karkonoszy wracający z Ząbkowic. Nie było miejsca ,aby się zatrzymać ,więc jedziemy ze 3-4 kilometry i nawracamy po wcześniejszym dozbrojeniu się. Niestety "Karków" już nie było i ruszamy za nimi w pogoń. Mimo dojechania do Jeleniej Góry nie zdążyliśmy ich złapać. Krążymy zatem po mieście ,ale o dziwo jest strasznie pusto. Udajemy się pod stadion i to samo po czym wracamy do Wałbrzycha. Później dowiedzieliśmy się, że jak byliśmy w okolicach stadionu to "Karki" poszły na dworzec (odległy od stadionu rzut beretem) obczaić nasz pociąg, którym moglibyśmy wracać z Lubania.

23.09.2001 r
Banik Ostrava - BOHEMIANS PRAGA

Na to spotkanie wybrało się 4 fanatyków Górnika. Jechali nocnymi pociągami z przesiadkami kolejno we Wrocławiu, Katowicach i Cieszynie. W Ostravie byli już 6 godzin przed meczem. Fanów Bohemiansa przyjechało około 50 autokarem. Młyn Banika liczył około 250-300 osób. Nie wiadomo czy byli wśród nich GieKSiarze z Katowic. Na meczu nic się nie dzieje. Po ostatnim gwizdku fani Górnika wracają z Bohemką do Pragi, gdzie fajnie imprezują.

23.09.2001 r
SLAVIA PRAGA -FC Syot

W Pradze pojawiło się 2 fanów Górnika. Nie działo się nic godnego uwagi. Przyjezdnych też nie było.

29.09.2001 r
Nysa Kłodzko - Górnik Wałbrzych 3-1

Do Kłodzka wybraliśmy się 3 busami oraz samochodem. Na rogatkach nie ma psiarni, więc udajemy się na stadion bez zbędnego balastu. Pozostawiamy busy w bezpiecznym miejscu i idziemy pieszo. Na stadion wbijamy się z bramą krojąc bileterowi wszystkie bilety. Psy nie wiedzą co robić i tylko się przyglądają. Miejscowych nie stwierdzono. Było tylko 3 gości co jeździ na Śląska z którymi pogawędziliśmy. Cały mecz to sielanka . Odpalamy 3 race oraz 2 świece przywiezione przez fanatyków z Pragi. Było nas dokładnie 32 plus 5 ze Slavii plus 5 z Bohemiansa. Wracając przez Nową Rudę na Słupcu czatuje kilku miejscowych. Rzucają w busa kamieniem ,lecz nic nie wybili.

06.10.2001 r
Olimpia Kamienna Góra - Górnik Wałbrzych 3-2

W Kamiennej zameldowało się 30 fanatyków wałbrzyskiej jedenastki. Większość podróżowała busami, a także było auto i kilku pociągiem. Panował spokój ,gdyż miejscowi swego czasu jeździli na Górnika tworząc dość dobry fan club, który obecnie nie jest aktywny.

20.10.2001 r
Orzeł Ząbkowice - Górnik Wałbrzych 3-1

Do Ząbkowic wybraliśmy się 2 busami dobrą młodzieżową załogą w 23 osoby plus 3 kiboli Slavii. Miejscowych było około 20 plus 20 z Bielawy. Nic godnego uwagi nie działo się. Powrót spokojny.

03. 11.2001 r
Prochowiczanka Prochowice - Górnik Wałbrzych 3-1

W Prochowicach był nas 20. Większość busem, ale byli też pociągowi. Miejscowi to wieśniaki z dwoma flagami ,lecz wstydem byłoby je skroić. Na meczu obecny 1 gość z Miedzi z którym gawędzimy.

10.11.2001 r
Górnik Wałbrzych - Karkonosze Jelenia Góra 0-1

Gości z Jeleniej Góry 57 plus 4 z Bałtyku (autokarem). Nas było około 100. Wspomagało nas 17 fanów Slavii oraz 9 z Bohemiansa. O bardzo wczesnej porze udajemy się kilka stacji przed Wałbrzych i trzepiemy pociąg, ale nikogo nie znajdujemy. W czasie meczu spokój. Umówiliśmy się na dym po 10 w Jeleniej Górze ,lecz z różnych przyczyn rezygnowaliśmy ,co świadczyło o nas nie najlepiej.

strona główna | forum | Opisy wyjazdów