
PP Odra II Opole-Górnik Wałbrzych
Do Opola wybrało się 15 fanów Górnika.9 osób podróżowało pociągiem ,a 6 z piłkarzami. We Wrocławiu na dworcu byli fani Śląska w liczbie ok.20-25 i trzepali pociągi licząc ,że nas wyłapią ,lecz nie udało im się to. W samym Opolu co dziwne nie było ani jednego psa na stadionie. Nie pojawili się także sympatycy Odry. Na tym meczu wspomagał nas 1 fan GKS-u Tychy.
Bielawianka Bielawa-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz wybrało się około 80 fanów Górnika (w tym 1 z Arki oraz 26 z fan clubu z Dzierżoniowa). Na zbiórkę nie przybył zamówiony autokar więc poszliśmy kręcić busy. Pierwsze dwa zajechały ok.30 minut przed meczem. Zostaliśmy zaatakowani przez około 80 miejscowych (nas w tym czasie 20-25). Dochodzi do starcia w wyniku którego odpieramy atak miejscowych i przystąpiliśmy do kontrataku. W całe to zamieszanie wplątało się kilku psów. Później już spokój. Jeden bus spierdolił więc nasi musieli jechać miejskim do Dzierżoniowa i stamtąd pociągiem. Gdy siedzieli sobie na rynku w Dzierżoniowie zostali zaatakowani przez około 25 osobową grupę Bielawy. Zostaliśmy pogonieni. Biorąc pod uwagę fakt ,iż Bielawa może wpaść na dworzec nasi uderzyli z buta do Świdnicy (ok.25 km) i tam nyskami udali się do domów.

Na ten mecz udaliśmy się autokarem około 50 dobrej ekipy ze sprzętem, gdyż na ten mecz mogli wpaść fani Śląska (14 km od Wrocławia). Jednak ich nie było ,miejscowi to wieśniaki i nie posiadali szalikowców, więc nic się nie wydarzyło. Jedynie po meczu pogoniliśmy ok.20 miejscowych zbierających się koło naszego autobusu. Wracając robimy sporo promocji w sklepach.
Inkopax Wrocław-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz wybrało się pociągiem 55 fanów Górnika bardzo słabej ekipy. Prawie sami młodzieżowcy i małolaci. Starych jak na lekarstwo. Z nami było ok.10 psów. Przed meczem zostaliśmy zaatakowani przez ok.20-25 fanów Śląska ze sprzętem, jednak pokazaliśmy co potrafimy i po krótkim starciu wygoniliśmy fanów Śląska z obiektu. Później pozlatywały się psy. W II połowie Śląsk chciał zerwać nam flagę ,lecz nasz szybki wypad na murawę zakończył to. WKS też wypadł na murawę i zaczęła się awantura ,która trwała ok.5-7 minut. Była wymiana kamieni , a ogłupiałe psy nie wiedziały co robić. Dym uważam za remisowy ,gdyż żadna ze stron nie pogoniła drugiej i obyło się bez strat w barwach (zresztą WKS był bez barw). Po dymie zjechało się w chuj psów i nic już się nie wydarzyło pomimo, iż blisko 3 godziny czekaliśmy na pociąg powrotny na dworcu.
Polonia Świdnica-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz każdy jechał jak chciał (większość busami i autami, kilka osób pociągiem). Ogólnie zameldowało się nas około 150. Było też kilku kibiców z fan clubu Górnika Jeleniej Góry. Razem z Polonią (około 50) stworzyliśmy jeden młyn. Nic godnego uwagi się nie wydarzyło. Po tym spotkaniu 24 fanów Górnika pojechało do Gdyni na Arka-Lechia.
PP Start Namysłów - Górnik Wałbrzych
Do Namysłowa dojechało nas 19 2 busami z czego 1 bus dojechał na ostatnie 20 minut. Nikt nie został wpuszczony na stadion.
Górnik Wałbrzych-Lechia Dzierżoniów
Na to spotkanie przybyło około 15 kibiców z Dzierżoniowa. Wtedy był to jeszcze nasz fan club ,więc było OK. Na tym meczu odpalamy 1 racę. Nic godnego uwagi się nie działo.
Polonia Środa Śląska-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz mieliśmy jechać autokarem ,lecz po raz kolejny nie przyjechał ( na lodzie zostało ok.30 fanów Górnika). Próby skołowania busów nie powiodły się. Na tym meczu zaledwie 2 osoby z Górnika. Spokój.

Ten mecz odbył się bez udziału publiczności .Mimo co zbieramy się w około 100 na dworcu ,lecz psy nie wpuszczają do pociągu.
BKS Bolesławiec-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz pojechaliśmy 2 autokarami konkretnej ekipy ze sprzętem. Pod stadionem widzimy ok.20 kibiców Zagłębia Lubin. Od razu wybiegamy na nich ze sprzętem ,ci ewakuują się ucieczką. Po chwili widzimy jak około 40-50 osobowa grupa w kominiarkach i z brechami przeskakuje płot. Natychmiast wbiegamy na murawę w ich kierunku ,lecz w miarę się pokapowaliśmy ,gdyż byli to fani Górnika z fan clubu z Jeleniej Góry. Po całym stadionie ganialiśmy wszystkich co mogli być kibicami Zagłębia. Kilkakrotnie wybiegamy za miejscowymi w osiedla. Tam zebrali się w ok.30 i chcieli wziąć nas na huki (nas 7) ,lecz przeliczyli się i pogoniliśmy ich w kolejne osiedle. II połowa meczu nie odbyła się ,gdyż sędzia obawiał się dalszych burd. Jeszcze w czasie przerwy dołącza do nas 4 młodych fanów ,którzy przybyli pociągiem i PKS-em. Niestety pozbyli się flagi i szala Polski na rzecz Zagłębia. Wracamy do domów robiąc drobne promocje. Ogólnie na tym wyjeździe było nas 150. Następnego dnia zbieramy się o 5 rano w około 15-20 osób ze sprzętem i trzepiemy wszystkie pociągi mogące wieść fanów Rakowa do Jeleniej Góry. "Medalików" w pociągu nie było, podobnie jak na tym wyjeździe.
Granica Bogatynia-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz pojechaliśmy autokarem w 43 osoby. Po burdach w Bolesławcu było tam od chuja psiarni ,więc nic się nie wydarzyło.
Ślęza Wrocław-Górnik Wałbrzych 
Ten mecz był po raz kolejny bez udziału publiczności. Na tym meczu był 1 fan Górnika zahaczając wcześniej o mecz Śląsk-Konin (Konina nie wpuścili). Pod stadionem Ślęzy kręciło się kilku fanów Śląska. Inni fani Górnika udali się w około 20 osób do Świdnicy , gdyż tego dnia mógł przejeżdżać GKS Katowice do Lubina (jednak jechali ,ale nie tą trasą). Jak później było w Polsce słychać w drodze powrotnej zaczaili się na nich fanatycy Śląska Wrocław na Nowym Dworze.
Czarni Nakło- Zawisza Bydgoszcz
Na ten pojedynek wybrało się ok.10 fanów Górnika. Kiboli Zawiszy ostatecznie zameldowało się ok.400-500. Wspomagali ich również fani GKS-u Jastrzębie (ok.15 starszej ekipy), Zagłębia Lubin ( 3 osoby), ŁKS Łódź ( 3 z fan clubu z Włocławka). Tradycyjnie były też fan cluby Zawiszy ( np.Inowrocław).
Orzeł Ząbkowice-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz pojechało nas 130. W tym po 10 ze Świdnicy i Dzierżoniowa. Zaraz po wejściu atakujemy sektor miejscowych (około 14) w 30 osób. W wyniku całej akcji zdobywamy dwie flagi (1 Śląska-fan club Ząbkowice oraz 1 Orła
). Wpadła psiarnia i musieliśmy zrywać się przez murawę przez co był na chwilę przerwany mecz. Później już nic się nie dzieje, mimo iż czekaliśmy 4,5 godziny na pociąg powrotny. W tym samym czasie ok.10 fanów Górnika było na Gwardia Koszalin-Chrobry Głogów (Chrobrego nie wpuścili).
Rokita Brzeg Dolny- Górnik Wałbrzych
Na ten mecz pojechaliśmy autokarem w 51 osób+3 z Arki. Zaraz po wejściu zaatakowaliśmy sektor miejscowych (około30-40) przez bieżnię w około 20-30. Fani Rokity ewakuują się ze stadionu ,a my zrywamy im 5 flag( Śląska-fan club Oława, 3 Rokity i jedną mała Piasta Nowa Ruda). Gdy przyszli na stadion i zobaczyli, że nasza ekipa nie jest najlepsza zaczęli nas atakować przy biernej postawie zakręconej psiarni. My odpieramy ich ataki i kontratakujemy. Na koniec meczu zleciało się dużo psiarni i zapanował spokój. Psiarnia do domu wywozi nas okrężnymi drogami przez Wołow. W tym czasie na Wembley na Anglia-Polska było 18 fanów Górnika.
Sparta Ziębice-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz pojechaliśmy 2 autokarami w sile 80 osób+2 z Zawiszy Bydgoszcz. Na meczu pełno psów, młyn miejscowych liczył około 20 osób (mieli 2 flagi).W przerwie próbujemy wybiec w ich stronę ,ale brakuje nam zdecydowania i psiarnia zaprowadza porządek.
Karkonosze Jelenia Góra-Polonia Bytom
Kilka dni przed meczem zadzwonili do nas fani Polonii w celu podjęcia męskich rozmów po 30 osób na trasie. Miejscem walki miał być Bolków. Jednak w dzień meczu fani Polonii zadzwonili i odwołali całą imprezę. Mimo to trzepaliśmy od rana wszystkie pociągi, którymi mogli przemieszczać się kibice Polonii. Nikogo nie trafiamy, więc postanowiliśmy pojechać do Jeleniej w 25-30 osób. Pod stadionem wkręciliśmy psiarni, że jesteśmy z Bytomia i chcemy wejść do klatki. Okazało się, że nikt nie ma pieniędzy na bilety więc czekamy pod bramą. W międzyczasie przyjeżdżają prawdziwi fani Polonii (12 osób) i nie niepokojeni idą sobie do klatki. Wtedy następuje nasz atak, klepiemy kiboli Polonii na oczach zakręconych psów, które myślały, że Bytom leje się z Bytomiem. Zdobywamy 4 szale oraz plecak, lecz była w nim bluza i go oddajemy. Po chwili wpada sporo psów i wszystkich wrzucają do klatki .Po około 20 minutach wypierdalają nas z niej, ponieważ pokapowali się, że Wałbrzych ma kosę z Bytomiem. W klatce już normalnie gadaliśmy. Później usadowiliśmy się obok młynku Karkonoszy i były już widoczne pierwsze oznaki napięcia między nami ,a młodymi fanami Karkonoszy.
JKP Jelenia Góra - Polonia Bytom
Na ten mecz pojechało tylko 11 fanów Polonii busem. Początkowo była chęć umówienia się na dym z Górnikiem Wałbrzych 30 na 30, ale ze względu na brak ekipy zrezygnowaliśmy. Mimo tego do Jeleniej Góry pofatygowało się około 30 kibiców z Wałbrzycha, którzy podając się za fanów Polonii dostali się na sektor dla gości. Kiedy Poloniści w sile 11 szali weszli na stadion zostali zaatakowani przez grupę kiboli Górnika, którzy byli wspomagani dodatkowo o fanów z Jeleniej Góry. Fani Polonii nie mieli szans, trąca 4 szale. Górnik mimo swojej przewagi liczebnej, nie zdobył żadnej z flag będących w posiadaniu Bytomian.
Nysa Zgorzelec-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz pojechaliśmy autokarem w sile 50 osób. W Jeleniej Górze dołącza się do nas autokar z fanami Górnika z tego miasta w sile ok. 30. Na rogatkach Zgorzelca przejmują nas psy W przerwie zgodnie z tradycją atakujemy przez murawę miejscowych , których było ok.15-20.Kroimy im 2 flagi i wdajemy się w bójkę z miejscowymi zgredami (cała trybuna) ,lecz gdy zaczęliśmy bombardować ich kamieniami wymiękli.Za chwilę wpadły wzmożone siły prewencji i przegoniły towarzystwo z murawy. Później spokój. Po meczu ok.200( to nie pomyłka dwustu !!! ) osób czekało na nas pod stadionem z kamieniami. Czekaliśmy po meczu przez ok.1 godzinę. Były to dziadki ,stare baby z parasolami, małolaci i kilkunastu młodzieżowców. Rzucili 1 butelką ,lecz nie trafili.
Górnik Wałbrzych-Polonia Świdnica
Na środowy pojedynek przybyło ok.40-50 kibiców ze Świdnicy. Byli też kibice z fan clubu Górnika z Jeleniej Góry. Jak wiadomo z Polonią mamy regionalną sztamę ,więc był spokój.
Karkonosze Jelenia Góra-Śląsk Wrocław
Na ten pojedynek wybrało się około 100 fanów Górnika. W Wałbrzychu zostało kilku fanów Górnika ,którzy próbowali atakować pociąg w fanami WKS-u koktajlami Mołotowa. Jednak nasz atak był nieskuteczny. W Jeleniej pełno psiarni ( jak zwykle). Śląska było około 400 w tym Czesi z Opavy. Wracając przez Wałbrzych kolejna obrzutka pociągu ,poszło kilka szyb.
Lechia Dzierżoniów-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz pojechaliśmy autokarem w sile 64+2 z Gwardii Koszalin. Chwilę przed odjazdem lejemy 4 kibiców Śląska wracających z Jeleniej Góry z Izby Wytrzeźwień, którzy dostają konkretny oklep. Na rogatkach Dzierżoniowa łapie nas psiarnia, która od początku wszystkiego się czepia. Na meczu robimy kosę z miejscowymi (30-40). Poszło o ich konfidenckie ciągotki. Pod koniec meczu nasi zdobywają wyrównującą bramkę i dochodzi do szamotaniny z psiarnią, której nie podobał się sposób manifestowania naszej radości.
Zieloni Mokrzeszów-Górnik Wałbrzych
Na ten mecz wybraliśmy się nyskami, autobusami podmiejskimi. Łącznie na tym meczu było nas 80-100. Na wiosce sielankowa atmosfera i robimy liczne promocje w sklepach.
Kryształ Stronie Śląskie-Górnik Wałbrzych
Na ten środowy mecz pojechaliśmy autokarem w sile 68 osób. W przerwie rozkręcamy awanturę wjeżdżając na murawę w kierunku miejscowych (około 20),którzy ewakuują się przez płoty z własnego stadionu. Wpada psiarnia i dochodzi z nią do dymu, kilku psów konkretnie obrywa. Po meczu miejscowych zebrało się około 50 i zza płotu stadionu zaczęli bombardować nas kamieniami, do tego stopnia ,że musieliśmy z trybuny zejść na murawę. W końcu przedostaliśmy się przez płot i wylecieliśmy w kierunku miejscowych. Doszło do krótkich starć, wymiany kamieni i próby wzięcia na huki, w efekcie których rozgoniliśmy miejscowych, jednego porządnie klepiąc. Później miejscowi czają się na nasze szyby, ale psiarnia wywozi nas okrężnymi drogami.
Piast Nowa Ruda-Górnik Wałbrzych
Na puchar do Nowej Rudy pojechało nas 85-90 młodzieżowej ekipy. Na meczu dużo psiarni, która strasznie kozaczyła i brzęczała, kręcili nas nawet za stanie na ławce. Piasta było około 50 osób, nie mieli żadnej flagi.
Piast Nowa Ruda-Górnik Wałbrzych
Pojechaliśmy tam pociągiem w 150 osób+4 z Zawiszy Bydgoszcz. Była lepsza ekipa niż na PP. Żaden pies nie przybrzęczał i staliśmy wszyscy na ławkach. W przerwie meczu doszło do małej szamotaniny z psami, które przyburzyły o to, że jeden z fanów Górnika miał założony ochraniacz na zęby. Młyn Piasta liczył około 100. Byli też kibice Śląska z "Nabojki"w liczbie około 20-25 (na nasze oko).
Polonia Bystrzya Kłodzka-Górnik Wałbrzych
Na kolejny wyjazd pojechaliśmy autokarem w sile 56 osób .Na meczu od chuja psiarni i nic się nie dzieje. W dodatku brzydka pogoda przez cały mecz (padał deszcz).W tym samym czasie 19 osób było na Miedź Legnica-Gwardia Koszalin.

Pojechaliśmy na tą wieś pociągiem w 105 osób. Była ściągnięta prewencja z Wrocławia i panował spokój. Na meczu było też 5 kiboli Śląska. Wracając przez Wrocław na stacji W-aw Wojszyce ok.15 kibiców Śląska atakuje nas kamieniami ( lecą 2 szyby) i rzucają koktajlem Mołotwa, lecz nie wpada do środka. Później jeszcze za Głównym 2 partyzantów miota kamieniami ,lecz nieskutecznie.
Moto Jelcz Oława-Górnik Wałbrzych
Na ostatni ligowy pojedynek pojechaliśmy pociągiem w sile około 200 w tym 14 z Zawiszy Bydgoszcz oraz 6 z Gwardii Koszalin. W Oławie psy zawracają nas w pociąg powrotny efekcie czego dochodzi do awantury z tymi chujami . Zostajemy wypchani z tunelu przez gaz łzawiący i pałami zapędzeni do bany ,z której rzucamy w psiarnię czym się da. Pociąg trochę zdemolowaliśmy.
Górnik Wałbrzych-Polonia Świdnica
(2-1)
Do tej mieściny pojechaliśmy pociągiem w sile 150 osób. Na meczu cisza i spokój. Puchar jest nasz !!! Ze Świdnicy przybyło około 20 kibiców.